Jak zbudować dobry zespół? Z cyklu „co wpływa na powodzenie biznesu?”.

Team

Nie każdy pomysł da się zrealizować samodzielnie lub nawet przy wsparciu dobrego wspólnika. Zwłaszcza przy bardziej skomplikowanych projektach może się okazać, że będziesz potrzebował zespołu. Pamiętaj, że dobry zespół, podobnie jak dobry wspólnik to podstawa zdrowego biznesu.
Poniżej kilka moich rad jak zbudować odpowiedni team, z którym zwiększysz szanse na sukces!

Przygotowanie do rekrutacji
Przede wszystkim zastanów się jak chcesz by wyglądał Twój przyszły zespół. Nie działaj pochopnie i po omacku. Dobry menadżer zatrudnia bardzo powoli. Zacznij od postawienia celów jakie przyszły zespół będzie musiał zrealizować. Wypisz na kartce procesy, które są niezbędne by te cele osiągnąć. Następnie zastanów się jakie osoby są Ci potrzebne by wszystkie procesy można było wprowadzić w życie. Bądź bardzo racjonalny i oszczędny. Zastanawiaj się dwa razy czy na pewno dany etat jest niezbędny. Dużym problemem startupów, zwłaszcza tych, które wydają pieniądze inwestorów jest nieuzasadniona rozrzutność. W początkowej fazie budowania firmy gwarantuję Ci, że większość kwestii administracyjno-finansowych jesteś w stanie zrobić samodzielnie (no, ewentualnie przy pomocy zewnętrznej księgowości), by przygotować MVP (Minimum Viable Product) nie potrzebujesz zastępu programistów, podobnie jak by zrobić pierwszą partię jakiegoś produktu nie potrzebujesz 100 pracowników. Kilka czynności/procesów może być wykonywane przez jedną osobę. Jak startujesz nie ma pracy na pełny etat dla wszystkich komórek organizacji – chyba, że z założenia budujesz dużą fabrykę czy bank ;).
Jeżeli już wiesz ilu i jakich stanowisk potrzebujesz zastanów się kogo byś na tych stanowiskach widział: jaki wiek, jaka osobowość: czy introwertyk, czy ekstrawertyk itp. Dobrą zasadą, z własnego doświadczenia, jest benchmarkowanie kandydatów do osób, które gdzieś kiedyś poznaliśmy i o których wiemy, że są świetni w tym co robią. Czyli załóżmy, że szukamy dobrego handlowca do firmy to sięgamy w przeszłość i patrzymy kto nam kiedyś wpadł w oko, kto nam zaimponował na tym stanowisku, jakie miał cechy, co go wyróżniało. Spisujemy listę pożądanych cech, a następnie szukamy ich w osobach, które przychodzą na rekrutację.

Jakich uniwersalnych cech szukać wśród członków przyszłego zespołu by odnieść sukces?
„Chcę mi się” – według mnie najważniejsza cecha jakiej powinieneś szukać wśród kandydatów. Zatrudniaj osoby, które wykazują entuzjazm do pracy, które z pasją opowiadają o swoim doświadczeniu (nawet nie korporacyjnym), o tym co udało im się zrobić, w jakich projektach brały udział. To naprawdę da się wyczuć czy ktoś lubi to co robi i czy będzie mu się w przyszłości chciało.

Odpowiednie kompetencja / wiedza. Kolejna bardzo ważna rzecz ale celowo na drugim a nie na pierwszym miejscu. Jak chcesz mieć dobry produkt, musisz zatrudniać ludzi, którzy mają wiedzę i kompetencje. Nie ma drogi na skróty. Nie jesteś w stanie wszystkich nauczyć. Pamiętaj jednak by nie zatrudniać osób, które mimo wspaniałej wiedzy nie posiadają cechy „chcę mi się”. Zwyczajnie nie będą w stanie tej wiedzy wykorzystać.

Proaktywność – osoby z takim podejściem szukają rozwiązań a nie problemów.

Pomysłowość / kreatywność – nie każdy musi być super kreatywny, ale warto mieć takie osoby w zespole. Jako menadżer pamiętaj, że Twoją rolą jest wybranie odpowiednich pomysłów a nie ich wymyślanie.

Identyfikacja – szukaj osób, które identyfikują się z firmą, produktem, projektem. To bardzo ważne przy budowaniu tzw. team spirit. Zespół musi identyfikować się z Twoją strategią i misją.

Odpowiedzialność – bardzo ważna cecha, przypisywana zwłaszcza liderom. Moim zdaniem powinien ją mieć każdy członek dobrego zespołu. Odpowiedzialne podejście do pracy przekłada się na zamykanie tematów, realizację małych celów, wczesne ostrzeganie przed zagrożeniami, jasną komunikację o tym co jest możliwe a co nie.

Osobiście szukam też osób o pozytywnym nastawieniu do życia: wesołych, uśmiechniętych, szczęśliwych. Z takimi osobami zwyczajnie łatwiej się pracuje :).

Mówi się, że warto mieć zespół różnorodny, w którym jest ktoś kto wymyśla, ktoś kto podważa, ktoś kto rozluźnia atmosferę i ten kto stara się by deadline był deadline. Osobiście zgadzam się, że fajnie jest mieć różne osobowości ale uważam, że ta różnorodność nie może być skrajna oraz, że są typy ludzi, które niestety nie pasują do żadnego zespołu. Takim typem jest malkontent, czyli osoba która ciągle narzeka, wiecznie szuka problemów a nie rozwiązań oraz pozwala sobie na nieuzasadnioną argumentami krytykę. Taka osoba niestety nic nie wnosi i zniechęca inne osoby do działania.

Jak rekrutować?
Tak naprawdę to temat na oddzielny artykuł, ale postaram się w dużym skrócie przestawić kilka rad.
Przede wszystkim musisz wiedzieć, że tworząc firmę powinieneś rekrutować cały czas. Nawet na wszelki wypadek, gdy teoretycznie nikogo nie szukasz.
Rekrutacja to proces żmudny i wymaga dużego zaangażowania, dlatego jak firma będzie się rozrastała sugeruję zatrudnienie dedykowanej osoby. Specjalista potrafiący wybrać dobrych kandydatów to wartość sama w sobie.
Rozpoczynając rekrutację musisz również pogodzić z tym, że najlepsi mają już pracę i rzadko zgłaszają się przez standardowe ogłoszenia – chyba, że akurat się nudzą, szukają zmian lub Twoje ogłoszenie ktoś im polecił.
W naszych spółkach dobrze sprawdzają się branżowe konferencje, LinkedIn (samodzielnie, w naszym przypadku headhunterzy mieli zbliżone efekty lub wręcz oferowali nam podobne osoby), Facebook (grupy programistyczne) oraz metody nieszablonowe. Najlepiej jednak działają stare dobre „polecenia”. Rekomendacje od zaufanych osób pozwalają na najszybsze dotarcie do wartościowych osób.

Na koniec kilka rad do wykorzystania podczas rekrutacji:

1/ uzbrój się w cierpliwość. Na dobrego kandydata będziesz musiał poczekać.
2/ podczas rozmów skupiaj się bardziej na mocnych stronach kandydata niż na braku słabości. Nikt nie jest idealny. Pewnie i Ty masz cechy, którymi nie koniecznie się chcesz chwalić. Niech jedna zła cecha nie przekreśla kandydatury. (btw. ta rada pochodzi z książki „The Hard Thing About Hard Things”, którą gorąco polecam wszystkim przedsiębiorcom.)
3/ jeżeli uznasz, że to nie chodzi o „jedną negatywną cechę”, może nawet kandydat wyda się idealny z rozmowy, ale coś Ci nie będzie grało, będziesz słyszał wewnętrzny głos, który mówi, że to nie ta osoba – posłuchaj siebie :). Najprawdopodobniej Twój wewnętrzny głos ma rację ;).

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *